Soviet Military Sidecar

soviet_military_sidecar4        Krzychu zawsze był zakręcony na punkcie klasyków, ale szczególne miejsce na złomowisku, które ma w głowie, zajmują wojskowe boxery. Dotyczy to zarówno sprzętów spod znaku połamanego krucyfiksu, jak i tych spod znaku stanowczo niebetlejemskiej gwiazdy.

Budując tego sprzęta udowodnił, że aby pojeździć trwałym i niezawodnym zaprzęgiem nie trzeba wydawać dziesiątek tysięcy na BMW, czy Zündapp`a . Oczywiście warunkiem jest brak wkrętki na tle oryginału.

Przed rozpoczęciem prac Krzychu sprecyzował założenia co do sprzęta. Silnik, skrzynia i napęd od Urala – najlepsze wykonanie spośród ogólnodostępnych rusków, rama – K-750, zbiornik – K-750, wsporniki błotników z uchwytami, lampa – K-750, bagażnik na wózku zamiast koła zapasowego. Kiedy wszelkie prace blacharsko-spawalnicze zostały zakończone wszystkie elementy ze starą powłoką lakierniczą zostały wypiaskowane i pomalowane proszkowo z podkładem cynkowym. Szprychy, oraz inne drobne elementy ocynkowano. Rury wydechowe są wykonane ze stali kwasoodpornej.
Ciekawym rozwiązaniem jest mechanizm ręcznej zmiany biegów, w tym też biegu wstecznego, umieszczony na zbiorniku. Smaczku całemu zaprzęgowi dodają “odwrócone” dźwignie hamulca przedniego i sprzęgła, zapożyczone z M-72.

Motocykl nie jest szczególnie oszczędzany, ale dzięki skrupulatnemu wykonaniu, godnemu “sahary”, bezawaryjnie służy i nie nosi śladów zużycia, nawet po długich, terenowych wyprawach np. jednozałogowy rajd przez Bieszczady .